piątek, 22 stycznia 2016

Sąd: Wójt Wydmin Radosław Król częściowo winny, częściowo niewinny

Dzisiaj, tj. 22 stycznia 2016 r., w Sądzie Rejonowym w Giżycku zapadł wyrok w sprawie "afery żwirowej", w której na ławie oskarżonych zasiadł wójt gminy Wydminy Radosław Król.

Sąd uznał Króla za winnego popełnienia części zarzucanych mu czynów i wydał w stosunku do nich wyrok warunkowo umarzający postępowanie karne wyznaczając okres próby na 1 rok oraz nawiązkę na rzecz Skarbu Państwa w wysokości 2,5 tys. zł, którą będzie musiał zapłacić. Sąd uniewinnił Króla od zarzutów dotyczących naruszenia Prawa budowlanego.

Co oznacza ten wyrok, jeśli się uprawomocni?

Po pierwsze, Król nie straci mandatu wójta gminy Wydminy, pomimo tego, że został uznany winnym popełnienia przestępstwa. W 2014 r. w odniesieniu do samorządowców weszły w życie nowe przepisy Kodeksu wyborczego. Do 2014 r. wyrok warunkowo umarzający postępowanie powodował utratę biernego prawa wyborczego i co za tym idzie, utratę funkcji wójta gminy. W poprzedniej kadencji Sejmu, w której większość miała koalicja Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego, zmieniono przepisy i od 2014 r. tylko wyrok skazujący na karę pozbawienia wolności skutkuje utratą funkcji w samorządzie terytorialnym.

Po drugie, wyrok ten zostanie wpisany do Krajowego Rejestru Karnego i będzie można mówić o Radosławie Królu, że jest przestępcą bez narażania się na odpowiedzialność karną.

Wyrok nie jest prawomocny i zarówno Radosław Król, jak i Prokuratura mogą się od niego odwołać do Sądu Okręgowego w Olsztynie.

Przypomnę, że w 2009 r. ten sam Sąd i w tym samym składzie osobowym (Sędzia Tomasz Zieliński) za popełnienie podobnego przestępstwa skazał nieżyjącego już wójta gminy Wydminy Tomasza Pieluchowskiego. Dla Pieluchowskiego sąd nie był jednak tak łaskawy i skazał go na karę pozbawienia wolności w zawieszeniu, co wyeliminowało go nie tylko z polityki, ale i z życia zawodowego nauczyciela. Nie powinny więc dziwić, po porównaniu takich spraw, wyniki sondy SMS w ostatnim programie TVP1 "Debata", z których wynika, że ok. 90% osób biorących w niej udział uznało, że polski wymiar sprawiedliwości nie jest sprawiedliwy.

Osoba honorowa po takim wyroku (w którym została uznana za przestępcę, w przypadku jego uprawomocnienia) powinna zrezygnować z piastowanego stanowiska. Pełnienie funkcji publicznej powinno wiązać się z wyższymi standardami etycznymi i moralnymi.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz